Lot z niemowlakiemW czasie lotu dzieci się nudzą… Jeszcze półtora roku temu straszliwie złościł mnie płacz dzieci w samolocie. Bo człowiek zmęczony, wstał niejednokrotnie o pogańskiej godzinie, bo lot wcześnie, a tu jakieś dziecko drze się w niebogłosy i przestać nie zamierza. Ale to było za czasów “Przed Tymusiem”. Teraz te wrzeszczące bachorki postrzegam jako biedne dzidzie, które kilka godzin muszę przesiedzieć w dusznym samolocie w tej samej pozycji. Dlatego też nieco obawiałam się lotu z Tymonem do Hiszpanii, jak się okazało- zupełnie niepotrzebnie.

Nasze rozbrykane maleństwo było chyba jedyną osobą na pokładzie, która wnikliwie “przeczytała” instrukcję dotyczącą awaryjnego lądowania. Ilość kolorów i obrazków dostarczyła mu atrakcji na całe 15 minut. Potem przeszła stewardessa o hiszpańskiej urodzie i się uśmiechnęła- humor od razu lepszy. Na dokładkę trochę mleczka (w wersji samobieżnej stołówki MaMa),   świecący zakaz palenia na suficie, który wprost hipnotyzował, godzinna drzemka i już jesteśmy w Espani!

A na miejscu to już tylko słońce, skały, relaks i hiszpańskie obiadki-słoiczki dodatkiem pomarańczy i cytryn :)

Lot samolotem z niemowlakiem:

  1. Zakup biletów: dziecko do lat 2 dopisane jest do biletu jednego z rodziców. Oczywiście musi posiadać swój dowód lub paszport. Kupując bilety w tanich liniach płacimy ok 90 zł za przelot niemowlaka w 1 stronę. Dziecku nie przysługuje bagaż podręczny, ale transport wózka jest DARMOWY. Przynajmniej w liniach Ryanair.
  2. Zastanowić się trzeba czy przyda Wam się gondolka/spacerówka, bo wtedy za fotelik samochodowy płaci się dodatkowo (i tak wychodzi taniej niż wypożyczenie fotelika na miejscu). Generalnie darmowy jest jeden zestaw.
  3. Rodzic z dzieckiem nie ma w wyżej wymienionych liniach pierwszeństwa wejścia na pokład.
  4. Z wózkiem można podjechać aż pod sam samolot i oddać bagażowym przed wejściem na pokład. Wcześniej wózek jest odprawiany razem z bagażem. Po wylądowaniu wózek odbiera się z taśmy (czasem innej niż bagaż) lub przy wyjściu z samolotu.
  5. Dziecko w samolocie siedzi u rodzica na kolanach, nie przysługuje mu fotel, na pokład nie można wnosić fotelika samochodowego, chyba że za dodatkową opłatą.
  6. Można jednak zająć 3 miejsca i jakby ktoś miał pretensje to powiedzieć, że przecież takiemu maluchowi przysługuje maska tlenowa (zapytać stiuardessy „czy nade mną wypadną dwie maski – dla dziecka i dla mnie?”). Jest to wygodne o tyle, że może mały spać na fotelu pomiędzy rodzicami.
  7. Bobasa przypina się dodatkowym pasem, który podaje stewardessa.
  8. W toalecie w samolocie jest przewijak.
  9. Należy pamiętać o zabraniu picia dla dziecka, kilku zabawek i kocyka. Malucha najlepiej ubrać warstwowo, gdyż w samolocie jest raz zimno raz gorąco.